Nostradamus i tranzyty planetarne

W analizowanych fragmentach Prognozy za 1555 (skupiam się na niej, bo od czegoś trzeba zacząć, ale jest jednym z wielu utworów tego typu i właściwie ginie w ich liczbie) widać już wyraźnie budowę almanachową. Tj. omówienie horoskopu na dany rok oraz horoskopów sezonowych, tzw. figur rocznych, obliczanych na moment wejścia słońca w znaki kardynalne, czyli na początek każdej pory roku. Czytelnikowi nie znającemu się na astrologii nic to zapewne nie mówi, a podawane parametry niektórych planet, domów, pomija, koncentrując uwagę na wnioskach i przepowiedniach.
Dla Nostradamusa jednak było ważne, aby podać bazę swoich uwag i przemyśleń, aby ten, kto zechce zerknąć w omawiane przez niego „kółko” sam ujrzał czarno na białym, że nie z palca je wyssał.


Nie da się jednak tego przekazać komuś, kto o astrologii nie ma pojęcia. Poza tym, i dla astrologów współczesnych pewne rzeczy wydają się niepojęte lub zadziwiające. Np. w jaki sposób można na bazie horoskopu lunacji miesięcznej (kwadry, pełni, nowiu), trwającej raptem tydzień, dwa tygodnie, miesiąc, wywróżyć wydarzenia na kontynencie mające się zdarzyć za pół tysiąclecia w przeciągu wielu lat?
Wielu szuka zatem podanych położeń planet w przyszłości, usiłując odnaleźć za pomocą efemeryd i programów astrologicznych powtórzenia omawianego układu w jakimś (bliskim sobie) czasie. Szukają pory, gdy Saturn, Jowisz czy Mars będą w podanym znaku. Owszem, bywają one w nim co jakiś właściwy sobie czas, rytmicznie. I nie w tym rzecz. Nie badałam tego, nie mam na to zbyt ścisłego umysłu,  ale moim zdaniem należałoby ustalić statystyczną powtarzalność takich układów od czasów Nostradamusa. Aby wyciągnąć jakikolwiek wniosek, na tak lub nie względem zasadności tej metody poszukiwań rozwiązania.
Bardziej racjonalne wydaje się wzięcie pod uwagę wzmianek samego Nostradamusa i skupienie się na tranzytach względem podanych przez niego układów bieżących. I to konkretnych tranzytach wielkich planet zewnętrznych, Jowisza i Saturna oraz Marsa. I nie samych gołych przejściach owych olbrzymów Układu, ale raczej ich koniunkcji ze sobą, tzw. królewskich koniunkcji. Na co wskazuje sam Prorok z Salon, wielokrotnie powołując się na epokowe dzieło Albumasara.
Nostradamus dysponował efemerydami, obliczanymi przez współczesnych mu astronomów-astrologów (w jego czasach była to jedna nauka), które nie sięgały naszych czasów (robiono je metodami dość prymitywnymi i zazwyczaj mają błędy rzędu kilku stopni), tablicami klimatów – stref geograficznych, przeliczał układy planetarne na kalendarz juliański i na odwrót, stosował też podział siedmiokrotny na planetarnych władców danego roku oraz z pewnością to, co mogło mu posłużyć w zamian za efemerydy najdalszych wieków przyszłych, chronologię przejść wielkich koniunkcji ustaloną na dowolną ilość lat do przodu systemem dodawania do siebie określonej ilości lat i dni (jak w tablicach Trithemiusa). O tym jeszcze wspomnę, gdy dam w którymś kolejnym wpisie tekst źródłowy z listu do papieża na temat owej chronologii.

Rolę owych przejść można zobaczyć w czasie odtwarzając sobie któryś z podanych horoskopów rocznych. Na przykład horoskop wiosny 1555 roku, który jest też horoskopem całego roku astronomicznego (nie kalendarzowego!). Współczesny program astrologiczny uwzględnia położenia planet, których Nostradamus nie miał prawa znać, Urana, Neptuna i Plutona. Gdy jednak, omawiając położenie Księżyca ubywającego (czyli już po pełni, w aspekcie kwinkunksa) wspomina o niezwyczajnych wiatrach w niestosownym czasie tej „wiosny”, to trudno nie zawiesić wzroku na koniunkcji Księżyca z Uranem w tamtym momencie! Podobnie, jeśli potem opowiada o czasach totalitarnych, zgubie wartości chrześcijańskich, najeździe Tamerlana, gąsienic, zdradzie panów i książąt względem ludu to nie sposób zobaczyć tego właśnie w dominującej w horoskopie koniunkcji Słońca z Saturnem w znaku Barana w zenicie (jeśli obliczymy położenie planet na Lyon). Oraz w stojącym w opozycji wobec stellum planet, Merkurego i Wenus blisko MC i Słońca z Saturnem, wojennym „krwiożerczym” Marsie.

Dr Patrice Guinard, który nb. jest astrologiem ze sporym klasycznym wykształceniem w tej dziedzinie uważa, że Nostradamus wpadał w trans wizyjny podczas analizy współczesnych mu horoskopów, a bieżące dla niego układy pobudzały jego wyobraźnię ku dalekiej przyszłości. Można w każdym razie bez trudu odnaleźć wszelkie jego konkluzje odnośnie wydarzeń w owych utrwalonych w danej chwili położeniach planet i znaków. Łącznie z podawanymi przez niego kierunkami i rodzajami wydarzeń w takim, a nie innym kraju.

Najprawdopodobniej tak było, jednak w pewnym liście wstępnym Prorok wspomina, że nie był w stanie opisać pewnych przyszłych wydarzeń bodajże w 1556 roku, ponieważ nie było wtedy stosownych układów na niebie, aby mógł to zrobić! Jaki z tego wniosek? Nostradamus był częścią Całości w swoim czasie, którego rytm i przejawy kosmiczne były z jego narodzinami i zaistnieniem (inkarnacją) idealnie zgrane. W kosmosie nie ma przypadków, zwłaszcza tej rangi. Nostradamus przyszedł na świat dokładnie w tym czasie, gdy układy astronomiczne mogły „przemawiać” i przemówiły poprzez niego. Dając narzędzie i możliwość obliczenia pory wypełnienia się Słowa.
Tak, tak to widzę. I czuję.

Wróżby Nostradamusa za 1555 rok

Czym są Wróżby?
Trzeba wiedzieć, że mimo, iż są to czterowiersze (kwadryny) pisane podobnie do tych centuryjnych z „Proroctw” to stanowią one inne dzieło Nostradamusa. Od 1555 roku aż do śmierci zamieszczał te czterowiersze w almanachach lub prognostykach rocznych, opatrując nimi przepowiednie miesięczne na dany rok. W zamiarze są one integralną częścią utworów prozą, lecz po latach zebrano je w osobny zbiór nazwany „Presages” (Wróżby).
Poniżej zamieszczam 13 wróżb z Prognozy za 1555 rok (którą prezentuję powoli od jakiegoś czasu). Każdej z nich towarzyszą uwagi pisane prozą dotyczące układów lunarnych w omawianym miesiącu. Miesiąc kalendarzowy bowiem nie pokrywa się z miesiącem księżycowym, a analizowane horoskopy na rok 1555 bazują na datach astronomicznego początku roku i wiosny podczas wejścia Słońca w znak Barana oraz trzech kolejnych przesileń i innych pór.  Podawane daty są zawsze według kalendarza juliańskiego, tj. starego stylu z dodatkową uwagą, że w czasach Nostradamusa liczono początek dnia i doby od godziny 12 w południe.

***

O dwunastu miesiącach roku 1555.

Wróżba ogólna.

[Z] Ducha bożego dusza wieszczy uderzenie,
[lub: Dusza ducha bożego wróży szkodliwe dotknięcie]
Zamętowi, głodowi, pomorowi, wojnie [lub: wojnom] pędzić:
Wodom, wysuszenia, kontynentowi i morzu krwią zbroczenie,
Pokój, rozejm u narodzin: Prałatom, Książętom umierać.
[lub: Pokojowi, rozejm, przy narodzeniu Prałatów, Książętom umrzeć.]

Wróżba na styczeń.
Tęgi spiżowy dzwon, który godziny ordynuje,
Na zgon Tyrana będzie rozbity
Płacze, skargi i śmiechy [lub: krzyki], wody, lód chleba nie daje
V.S.C. pokój. Armia [lub: wojaczka] przejdzie/przeminie/spasuje.

W styczniu będzie pełnia Księżyca 7go o 8 godzinie 35 minut w Raku, rozgrzana, potem deszcze, śniegi, lodowate wiatry; niepogoda. Ostatnia kwadra 15go w 13 minucie w Wadze, zimno i sucho, zmierzająca do niepogody bynajmniej z zimna, mrozu i deszczów. Nów Księżyca 22go o 14 godzinie 42 minuty w Wodniku, dżdżysty, mijający Ogon Smoka. Pierwsza kwadra 29go o 6, gorąc [sic!], wilgoć, słabo rozgrzana, wraz z rzadkimi zaburzeniami, wiatry i śniegi.

Wróżba na luty.
Pod Lemanem przerażenie będzie wielkie.
Przez radę, tamto nie może zasłabnąć [zbankrutować]
[też: w trakcie rady, tamta nie może zasłabnąć]
Nowy Król każe sposobić swoją bandę,
Młodemu [lub: najstarszemu] zbrodnia, głód [głodo-mór], strach każe tryknąć.

W lutym pełnia Księżyca przypadnie 6go o 3 godzinie 4 minuty we Lwie, rozgrzana; ale wiatry zimne i zakłócające. Ostatnia kwadra 14go o 5 godzinie 2 minut, zbliżająca się do Głowy Smoka, w Strzelcu, będzie podła bynajmniej na czas chłodu, zamarznięte rzeki, zakatarzenie. Nów Księżyca 21go o 24 minucie przeciwny do Marsa w Rybach, będzie bynajmniej wilgotny, wykazujący pewną rześkość zmierzającą do dobra. Pierwsza kwadra 27go o 19 minucie u Głowy Smoka, w Pannie, ciepła, wilgotna, umiarkowana, mocno płaczliwa, powołująca wojska i zgromadzenia.

MARZEC 1555
Och, Marcu [też: Marsie] okrutny, którego będziesz się obawiać,
Bardziej jest wtedy kosy [też: fałsz] ze srebrem [też: pieniądzem] złączony,
Flota, wojsko, woda, wiatr, cienistości [ukryte: pozoru bogactwa] popiół,
Morzu, kontynentowi, rozejm, przyjaciel do L.V. [też: w 55] się przyłączył.

W marcu pełnia Księżyca przypadnie siódmego o 21 godzinie 11 minut, przeciwna do Wenus w Pannie, ciepła, wilgotna, wiatry, pogoda niestała. Ostatnia kwadra 15go w 19 minucie u Ogona Smoka, w Strzelcu, zimna i sucha, przywracająca niepogodę. Nów Księżyca 22go o 9 godzinie 12 minut, w trakcie koniunkcji Merkurego w Baranie, kończący niepogodę, z zaburzeniami. Pierwsza kwadra 29go w 10 minucie, u Głowy Smoka, w Raku, ciepła, wilgotna, pogoda rześka, chłodna.

KWIECIEŃ
Z nieostrożności będziesz bardziej skrzywdzony,
Słabym silny, niepewnym pokojowy.
Głód się okrzykuje, lud jest uciskany,
Morze czerwieni długi butny i nieprawy.

W kwietniu pełnia księżyca 6go o 13 godzinie 38 minut, w Wadze będzie zimna i sucha, pełna zaburzeń, jakichś deszczów oraz białego nalotu rosy [tj. porannego szronu]. Ostatnia kwadra 14go w 4 minucie w Wodniku, deszcz, zakłócenia, pogoda niestała, przynosząca radę wojenną. Nów Księżyca 20go o 18 godzinie 1 minucie w Baranie, ciepły, wilgotny, zmierzający do ładnej pogody, groźny zaburzeniami. Pierwsza kwadra 28go we Lwie, poza niebezpieczeństwem mrozów, ale chłodna pogoda przynosząca oznakę małego zaburzenia.

MAJ 2555 [sic!]
5go, 6, 15, późno, acz wnet się wczasuje [poddaje],
Narodzonemu bez krańca, grody zbuntowane:
Herold pokoju 23 stąd zawraca,
Otwarty, 5 zacisk: nowiny odkryte.

Majowa pełnia Księżyca szóstego o trzeciej godzinie 45 minut, chłodna i sucha, dzień zimowy i zagrażający mrozem, przeszkadzający wiatr, chmurny. Ostatnia kwadra trzeciego, w 10 minucie, kończąca zimę; zmierzająca do ciepła, wzbudzająca wojny, choroby; silne rosy. Nów Księżyca dwudziestego o trzeciej godzinie 10 minut, u Głowy Smoka; ciepły i niestale suchy, w opozycji do Jowisza i Wenus, zmienny. Pierwsza kwadra 27go w 19 minucie, w złączeniu z Marsem w Pannie, ciepła i sucha; powodująca odmianę całej pory.

CZERWIEC 1555
Daleko pod urną podlec zawraca tył,
Który wielkiemu Marsa ogniem sprawi kłopoty,
Ku akwilonowi, południe, wielkiej butnej,
Florę brama utrzyma przy poglądach.

W czerwcu pełnia Księżyca będzie bynajmniej zaćmiona, wróżąca śmierć książąt, 4go o 15 godzinie 28 minut, u Ogona Smoka w Strzelcu. Będzie rześka z powodu wiatrów i małych deszczów. Ostatnia kwadra 11go w 13 minucie, w opozycji do Marsa w Rybach nadal chłodna; ale zmierzająca do palącego upału i suszy. Nów Księżyca 18go o 13 godzinie 30 minut u Głowy Smoka w Pannie, ciepły i sucho gorączkujący, epidemiczny, niestały, wietrzny. Pierwsza kwadra 26go o 12 minucie w Wadze, w opozycji do Saturna, dżdżysta; rześka, pogoda niestała wraz z palącą suszą.

LIPIEC 1555
8, 15 i 5 cóż za wiarołomstwo
Przy okazji przyzwoli badaczowi podłemu:
Ogień z nieba, piorun, strach, przerażenie, papiestwu,
Zachód drży, zbyt gniecie wino Salin.

W lipcu pełnia Księżyca przypadnie 4go o 1 godzinie 16 minut, w Koziorożcu. Będzie rozgrzana i silne wiatry z deszczami. Żar i gorączkowa suchota. Ostatnia kwadra 10go w 17 minucie w trakcie przeciwnego Jowisza, gorąc, wilgoć, kończąca moment podłego efektu, potem paląca. Nów Księżyca 18go o 1 godzinie 4 minucie w złączeniu z Merkurym i innymi aspektami w ciągu gwałtownego upalnego żaru i suszy. Pierwsza kwadra 26go w 4 minucie w Skorpionie mijająca Dni Kanikuły, będzie nieco rześka, przynosząca grzmot.

SIERPIEŃ 1555
6, 12, 13, 20, przemówi Dama,
Wełnisty będzie przez kobietę psuty [też: propagandą skorumpowany].
DIJON, Gujenna, grad, piorun go napoczyna,
Nienasycony krwi i wina zrzeczonego [ukryte: wyżerki].

W sierpniu pełnia Księżyca przypadnie 2go o 9 godzinie 53 minut w Wodniku, dżdżysta oraz wiatry południowe i północne zmierzające do wychłodzenia. Ostatnia kwadra 9go w Pannie oraz Mars w Skorpionie, kiedy sprawuje sąd grzmot, błyskawice, gorąc i suchota oraz pogoda niestała. Nów Księżyca 16go o 18 godzinie 4 minuty w trakcie dwóch sekstyli Jowisza do Marsa we Lwie, kiedy będzie rześka; ale wielka odmiana pogody i deszcze. Pierwsza kwadra 24go w Strzelcu, rześko i wilgotno. Pełnia Księżyca 31go o 18 godzinie 11 minut w Rybach, deszcz, acz wtedy kończąca moralne pogorszenie .

WRZESIEŃ 1555
Płacz niebo, czyż ono kazało to czynić,
Morze szykuje się, Anibal czyni swoje podstępy:
Dionizjusz umoczony [też: ostrzelany], flota zwleka, nie taić,
Nie rozpoznał tajemnicy i tego, czym się zabawiasz.

We wrześniu ostatnia kwadra przypadnie 7go o 10 minucie u Głowy Smoka w Pannie, gorąc i suchota, zmierzające do ładnej pogody, grzmoty, błyski. Nów Księżyca 15go o 8 godzinie 30 minut w Skorpionie, chłodny i suchy, zmierzający do długich deszczów, burzliwych w trakcie umiarkowanych dni, gorączkowy. Pierwsza kwadra 23go w 9 minucie w trakcie opozycji Saturna do Słońca, mijająca Ogon Smoka, w Koziorożcu, chłodno i sucho oraz zaburzenia. Pełnia Księżyca 30go w Baranie o 2 godzinie 52 minuty, ciepła, przez wilgotność właśnie rześka, kwarantanny i biegunki dyzenteryjne, zaburzenia.

PAŹDZIERNIK 1555
Przybyłych [Wenus] Neptun pociągnie dalej zamach/przedsięwzięcie,
Ściśnięci, myśliciele, wzburzeni ich opozycjoniści,
Flota na Adriatyk: stołecznych grodów wedle Taminzy [sic!].
Czwarty hałas [też: kwadrans/kwadra] rani nocą spoczywających.

W październiku ostatnia kwadra przypadnie 7go w Raku, dzień śmiało dążący do ładnej pogody, mało zmienny i zaburzony, dżdżyste deszcze. Nów Księżyca 15go o 2 godzinie 30 minut w złączeniu z Jowiszem, w Skorpionie, chłodny i suchy, wyłączając morze, zgiełkliwie ogłaszające deszcze. Pierwsza kwadra 22go w Koziorożcu będzie zimna i sucha, sprowadzająca deszcze, wiatry, rosy, zaburzoną zmienną pogodę i urozmaiconą. Pełnia Księżyca 29go o 12 godzinie 40 minut w trakcie dwóch opozycji Jowisza i Merkurego w Byku, zimne wiatry, zaburzenia, deszcze.

LISTOPAD 1555
Wielki z nieba zza czapy da
Wsparcie Adria bramie czyni ofertę [ofiarę],
Uratuje się z opałów ten, kto zdoła,
Owej nocy wielki, raniony ściga kufer.

W listopadzie ostatnia kwadra przypadnie 5go [o] 17 minucie w trakcie dwóch innych [aspektów] od Jowisza do Merkurego, w owych dniach umiarkowanych, oddanych we władzę zaburzeń i dżdżystych wiatrów. Nów Księżyca 13go o 20 godzinie 32 minut, w złączeniu z Wenus w Strzelcu przez Słońce i Księżyc, zimny i suchy, wiatry, deszcze i zaburzenia, podle. Pierwsza kwadra 21go w 7 minucie w Rybach, deszcz, acz wtedy kończący zaburzenia, wiatry, zniewaga, zrujnowana, odmiana pogody. Pełnia Księżyca 28go, o czwartej minucie, u Głowy Smoka, w trakcie sekstylu Jowisza i Marsa w Pannie, dni zróżnicowane, przykre, zmienne i dżdżyste.

GRUDZIEŃ 1555
Brama obwołuje zbyt wiarołomna i sztuczna [też: rozgłasza zbytek szachrajski i sztuczny],
Paszczą otwartą, stan pokoju,
Rodanu kryształowego, woda, śnieg, lód ubroczony,
Śmierć, martwy wiatr deszczem rozbija brzemię.

W grudniu pierwsza kwadra 5go o 18 minucie w Pannie. Dni zróżnicowane na skutek całkowitego wyziębienia, mrozy, śniegi, deszcze, wiatry, zaburzenia, zachmurzenie. Nów Księżyca 13go o 15 godzinie 19 minut, w złączeniu z Wenus w Strzelcu, przynoszący nader złą pogodę na skutek śniegów, deszczów, mrozów, zaburzeń. Pierwsza kwadra 20go o 16 minucie, w złączeniu z Saturnem, bynajmniej podła, zła, mało rześka, wezbrane rzeki, mrozy, śniegi, zaburzenia, zachmurzone niejasno i wprowadzające zamęt różnymi sposobami, choroby wywodzące się z pory roku wcale nie wypełniającej tego, co powinna. Pełnia Księżyca 27go o 15 godzinie 27 minut, w trakcie dwóch opozycji Wenus i Merkurego, straszliwie zimny wiatr, mróz. Z końcem roku, dni mało rozgrzane; ale krótkotrwale. Upraszajmy Boga, by winno nam było przejść rok w radości i pomyślności.

K O N I E C.

Zaćmienie Księżyca czwartego czerwca o 15 godzinie 28 minut osłonięte w głębokich mrokach, mimo, że ma być widoczne, zakryte w ciągu 21 punktów [tj. sekund], wróży osłabienie i nagłą śmierć pewnych wielkich osobistości i nagłe zmiany. Niechże Bóg ze Swej życzliwej łaski zatroszczy się o nich. Amen.

Kolejność wydarzeń w prognostykach Nostradamusa

Jak łatwo zauważyć, ten blog nie cieszy się aktywnością komentatorów. Co wcale nie znaczy, że brak mu czytelników. Przyczyn jest zapewne kilka. Choćby fakt, że niewiele jest w Polsce osób, które potrafią przeczytać ze zrozumieniem oryginalny tekst Nostradamusa. A takich, którzy go znają – chyba – nie ma! Po anglojęzycznej stronie „chodzą” całkiem inne historie i przepowiednie mało podobne do tych, które podaję. Jak tu dyskutować?
Nie jest tak do końca źle, ponieważ pisują do mnie ludzie zastanawiający się poważnie nad zagadnieniem. Jak @wlnsc czy Baria, albo G.O. Przekonuję się jak różne można mieć skojarzenia, pomysły, intuicje na bazie tego samego tekstu czy informacji. Zależnie od własnych zainteresowań, wiedzy, wykształcenia. Za mało to jednak, aby dojść do jakichś konkluzji, spójnych i obiektywnych wniosków. Prawda jest taka, że aby takie wnioski wyciągnąć, trzeba dysponować całą lub przynajmniej znaczną bazą przetłumaczonych miarodajnie wróżb, dokonanymi już analizami i ustaleniami (aby nie otwierać z hukiem drzwi do lasu i nie zajmować się czymś, co inni już dawno zrobili) i znać astrologię. Bez tego ostatniego trudno jest się przymierzyć do najważniejszego zadania, odczytania dat. Można się oczywiście bawić cyklami Trithemiusa, chronologią biblijną, numerologią itp. matematycznymi algorytmami, ale do odczytu większości dat, zaszyfrowanych przez Nostradamusa, konieczna jest podstawowa wiedza o tranzytach, wielkich i małych koniunkcjach i innych aspektach oraz umiejętność korzystania z efemeryd.

Niedawno G.O. napisał do mnie następująco:
„Jednym z najważniejszych, skutkujący równie istotnym wnioskiem, jest [Twoje] stwierdzenie, czy też potwierdzenie, iż według mnie, rok 1555 stanowi zakodowaną wiedzę o wydarzeniach z początków XX wieku, zaś następne nostradamusowe lata „opowiadają” o kolejno-późniejszych okresach w naszej historii. Jak do tej pory nie wiem czy w tym stwierdzeniu jest sens, czy sens ten jest niepodważalny, czy też zaledwie wybrane fragmenty nie kłócą się z logiką, czy też może generalnie jest to pomysł chybiony?”

Odpowiem tu jemu i wszystkim przy okazji. Tak, w prognozie za 1555 rok oraz w miesięcznych czterowierszach almanachowych z 1555 roku, które weszły w skład „Wróżb” (Presages) można z ogromną dozą pewności znaleźć historię XX wieku. Jednak sięga ona również zdarzeń, które jeszcze się nie zrealizowały! Stopniowo pokazuję to, prezentując na blogu odkodowane wydarzenia z przepowiedni prozą za 1555 (historia papieża Piusa XII i Watykanu oraz II wojny we Francji i Włoszech). Zauważyło to już kilku znanych komentatorów Nostradamusa, bo już Niemiec Centurio rozpoznał w Salinie Stalina, a dr Guinard w gąsienicach czołgi.
Jednak muszę stwierdzić, że radość z odnalezienia tych faktów jest przedwczesna. Dalsze prognostyki, z lat późniejszych wydawane do 1567 roku oraz te wcześniejsze, wydawane od 1550 roku, z których pozostało tylko po kilka zdań, świadczą o tym, że nie ma kolejności i logicznego następstwa czasowego. Każdy następny rok jest opisem owszem, nieco innego odcinka czasu ostatniego (tak nazwijmy porę XX i XXI wieku), w innym miejscu, pod innym kątem, i na bazie innych układów horoskopowych, ale w większości almanachów powtarzają się te same informacje! Można je złożyć w całość, trochę jak puzzle, jeśli się je rozpozna i domyślić się wielu szczegółów wydarzeń, które jeszcze nie miały miejsca, ale dalej niezbyt wiadomo jaka jest właściwa kolejność owych zdarzeń na linii czasu.

Nić Ariadny

Pozwoliła się zauważyć w nieuporządkowanym i pozornym bałaganie przepowiedni almanachowych. I jest niewątpliwa. Powróćmy do oryginalnego tekstu z Prognozy Nostradamusa danego bez komentarza dwa wpisy wstecz. Z wiosny 1555 roku.
Brzmi on tak:

W środku wiosennej pory niewiele uczęszczanym [regionem] przejdą bardzo wielkie wojska z regionów w inne. Wiele krajów zostanie obrabowanych, wiele kobiet wdowami. Morzami, z obu stron, będą przepływały floty bardziej napełnione ludźmi wojennymi, niż innymi, nastaną złupy i ludność cywilna będzie więziona.

To skrótowy opis II wojny światowej. Niewiele uczęszczany kraj, to prawdopodobnie znany z Centurii „kąt akwiloński”, czyli Polska. Ludność cywilna była łapana i więziona w obozach pracy przymusowej i zagłady na terenach wszystkich krajów okupowanych.

Wspaniały gród stołeczny będzie zaskoczony; siedziba najwyższego Kapłana nie obejdzie się bez przerażenia.

Wspaniały gród stołeczny to Paryż zaskoczony wybuchem konfliktu. Siedziba papieża, Watykan okaże się otoczony wzburzonymi falami zrewoltowanego faszyzmu, potem komunizmu.

Rozeznanie wielkiego Włodarza będzie zmącone.

Tu chodzi albo o włodarza Francji, marszałka Pétaina, który podjął szokującą decyzję współpracy z Niemcami, albo/i o włodarza Kościoła, który lawirował pomiędzy „krzyżami”, chrześcijańskim i faszystowskim.

Innym razem zadrżą dwa grody stołeczne, ten Jowisza i Marsa.

Gród Marsa – Berlin, zatrząsł się pod koniec wojny. Tak samo gród Jowisza, Rzym, gdy otoczyły go armie krajów sprzymierzonych.

Brennus nigdy nie wywołał tak wielkiego przerażenia u południowców, jak uczyni jego następca u narodowości germańskiej i włoskiej.

Brennus był to wódz celtyckiego plemienia Senonów, który w 391 r. p.n.e. najechał Italię i po pokonaniu armii rzymskiej zdobył i złupił Rzym. Nie udało mu się zdobyć Kapitolu, który był oblężony przez około 7 miesięcy. Oblężeni zapłacili ogromny okup w zamian za uwolnienie. Właśnie wtedy Brennus miał wypowiedzieć słowa: Vae victis (Biada zwyciężonym).
Następcą Brennusa Nostradamus nazwał generała de Gaulle`a, dowodzącego armią francuską, porównanego do wodza plemienia Senonów. Swoje biada wypowiedział potem wobec francuskich oficerów i polityków z kolaborującego rządu Vichy, którzy zostali skazani na śmierć przez rozstrzelanie.

Co prawda, na swym początku deszcze wyniszczą nieco zasiewy, a na koniec pośpieszą śmiertelne mrozy, tak jak odnotowaliśmy w naszych almanachach i wróżbach.

Prognozy pogody to jakby osobna działka w przepowiedniach Mistrza z Salon. Tak jak zauważył już dr Guinard, opisy zjawisk pogody niejednokrotnie dotyczą nastawień, inspiracji, trendów i kryzysowych nastrojów wielkich mas społecznych.
Czytamy więc, że na początku, nie wiadomo czy chodzi o II wojnę, czy ogólnie porę wiosny (skłaniam się do tego drugiego rozumienia, co daje przeciąg kilkunastu lat) kraje zachodniej Europy będą żyły w kryzysie gospodarczym (deszcze to ostrzeliwania z czasów I wojny i powojennych rewolucji), zaciskając mocno pasa, aby się wyżywić. Z kolei na koniec omawianej wojny (w środku wiosny) wielkie mrozy, czyli atak z północy i z zimnego wschodu przyczynią się do ogromnej śmiertelności. Co do deszczowych lat w okresie 20- i 30-lecia XX wieku nie umiałam znaleźć potwierdzenia (może ktoś zdoła to sprawdzić), ale istotnie zimy w latach 40-tych były wyjątkowo mroźne, nawet 40-stopniowe w naszych rejonach, tak jakby towarzyszyły fali Rosjan, którzy ruszyli ze swojej Syberii i Uralu na zachód.

Wedle Lombardii szarańcze zaszkodzą jarzynie.

I tutaj błyska nić Ariadny! Upewnienie.
W języku francuskim wyraz le legum, jarzyna jest odpowiednikiem naszej „grubej ryby”. Chodzi o generała de Gaulle`a, który z racji swego wysokiego, 2-metrowego wzrostu i szczupłości w młodości nazywany był przez kolegów Szparagiem! Także stosując do odczytu Ptasią Mowę znajdziemy w tym słowie wszystkie litery dające nazwisko generała wraz z jego stopniem majora/zwierzchnika.
Szarańcze to ciekawe nawiązanie do apokaliptycznej wizji św. Jana. To porównanie zostało jeszcze użyte w innych miejscach i zawsze w tym samym kontekście, masy wojsk zmechanizowanych najeżdżających jakiś kraj i wyniszczających go w błyskawicznym tempie.

We Francji i Gujennie gąsienice oraz inne utrapienia od książąt i panów;

Gąsienice… hm, to proste, gąsienice niemieckich czołgów, tratujących okupowane tereny Francji. Przedstawiciele władzy, książęta (też kościelni) i panowie (świeccy) podpisali układ z Hitlerem, wbrew nastrojom większości zwykłych, patriotycznie nastawionych obywateli Francji. Powstał zatem Ruch Oporu.

aby nie wykonywać rozkazu wedle zamiaru swego zwierzchniego majora stanie się zbiegiem, nie będzie mógł się usprawiedliwić.

Krótko i zwarcie opisana dynamiczna relacja między generałem de Gaulle i marszałkiem Pétainem. Pétain był podczas I wojny światowej dowódcą de Gaulle’a, a ten później w stopniu majora był jakiś czas jego sekretarzem. Po podpisaniu układu z Niemcami de Gaulle zaczął organizować armię poza granicami Francji, mianowaną oficjalnie nielegalną. Następnie w wyniku klęski rządu Vichy to marszałek musiał zbiec do Szwajcarii, następnie poddał się rządowi nowej Francji i został skazany na dożywocie.

Wielki książę w niebezpieczeństwie bycia wziętym.

Papież, wielki książę kościoła, Pius XII, w czasie wojny został unieruchomiony w obrębie Watykanu.

Wielkie talenty złota obiecane paru badaczom, którzy posługują się wszystkimi językami, aby zaskoczyć. Ale w tę wiosenną porę ich nieprzyjaźń zostaje wykryta, jednak nie bez krańcowego zagrożenia [od] ich ważnych osób [też: ich stanowisk].

Wydaje się, że Nostradamus wspomina o tajnych badaniach naukowych podjętych przez nazistowskie Niemcy nad nowym typem broni. Ci naukowcy po wojnie zostali w dużej mierze przejęci przez rząd USA i tam kończyli swoje prace, a najwięksi naukowi zbrodniarze – dzięki pomocy Kościoła – przedostali się do Argentyny.

Główne grody Francji będą szemrały przeciw swym książętom z powodu kolaborowania, Francja opustoszała, Italia wzburzona, Germania zbuntowana, Hiszpania na podsłuchu, Turcja przy nadziei, Nieszczęście jednego powoduje szczęście innego.