
NAJJAŚNIEJSZEMU, Bohaterskiemu, Wielmożnemu Panu, Diukowi d`Operta, wielkiemu Zarządcy Morza Lewantyńskiego, jego uniżony i posłuszny sługa, życzy zbawienia, wesela i szczęścia.
Wielmożny Panie, człowiek nad całe stworzenie winien sam nieskończenie czcić i dziękować dobroci swego Stworzyciela, za to, że został uczyniony prawdziwym wizerunkiem i obrazem Jego boskości i świata. Zaprawdę, ów obraz Boga z rozumu i z postępowania Człowiek, kiedy dobrym mu się to zdaje, może z pomocą rozumu bez ruszania się z miejsca, przebyć cały wielki Ocean i przeciąć na wskroś wnętrzności ziemi, i podobnie wznieść się do nieba bez skrzydeł. Wyrusza i powraca wraz z obrotami niebios, nie boi się ich zwykłej gwałtowności, ani tam słonecznego żaru, ani wyniosłej znakomitości tego wielkiego wszechświata, w ten sposób przechodzi poza, przychodzi przeniknąć wielkie tajemnice Bożego majestatu, i zalicza się w poczet wielkiej hierarchii aniołów. Taką jest moc, jaką jest lekkość duszy, o której szanujący i podziwiający Merkury nader wielki śmiał powiedzieć, że człowiek żyjący na ziemi, zachował położenie jedynego śmiertelnego Boga, i że Bóg niebieski był człowiekiem nieśmiertelnym. Zaiste jest to prawdą, albowiem człowiek wyniesiony do wiecznej chwały i nieśmiertelny zasiadł po prawicy Swego Ojca, a śmiertelny pozostał przez udział Bogiem na ziemi, nie tylko pomocnym, doradzającym i wzmacniającym swego bliźniego, ale jeszcze czyniąc rzeczy cudowne i prawie boskie.
Malarz Zeuxis odwzorował tak żywo winogronowe kiście, że zwiedzione ptaki dziobały je, jak prawdziwe i naturalne. Przywołane oddał tak żywo klacz i psa, że przechodzące konie rżały, i psy potem ujadały. Praksytel wystawił Wenus z marmuru tak dobrze oddaną jak w naturze, że patrzący byli wszyscy poruszeni żarem miłosnym. Architas Tarencjusz z pomocą umysłu matematycznego, kazał polecieć sztucznemu gołębiowi. Albert Wielki przemówić spiżowej głowie boeckiej, spleść węże i fruwać ptakom miedzianym. Kapłani egipscy chodzić i przemawiać swym idolom. Archimedes zdawał się nieomal wyzywać do walki Bożą moc, wykuwając model niebios całego wszechświata z cienkiego szkła, tak subtelnie i z takim artyzmem, że siedem ciał błądzących było tam uwidocznionych, czyniących swoje kursy i powroty, z jakąś tak cudowną symetrią i rozumem, że zgadzały się znakomicie we wszystkich punktach z istotą natury i nieba. Sabot król Perski zamknął się w obrębie jednej szklanej sfery i siedząc w centrum tejże, miał przyjemność obejrzeć przestawienie dzienne i naturalne siedmiu ciał wędrownych.
Nie należy się zatem więcej zdumiewać, jeśli Merkury nazywa człowieka największym cudem cudów, stworzeniem czcigodnym wyposażonym w ducha Bożego i wykształconym w nauce tajemnej i ukrytej. Filon nazywa człowieka cechą i odbitką [Numisme] Boskości. Mówię odbitka, gdy dusza jest uszlachetniona i przyjazna dobrym dziełom, albowiem wszystko tak, jak widzimy na monetach królów i imperatorów ich wizerunki, podobnie widzimy w człowieku sprawiedliwym, morze jak i obraz Boga. Jeśli więc talar lub grosz jest uznany za fałszywy i złej jakości, o ile nie nosi wizerunku księcia, w takim samym wypadku człowiek winien być potępiony, gdybyśmy nie dostrzegli w jego uczynkach światła Bożego, odciśniętej dobroci. Z tej przyczyny stoły właścicieli [kantorów wymiany] były przeniesione do świątyni, ponieważ ich moneta nie była od Boga, a tym sposobem od jego wroga.
Nie bez powodu Apostoł nazywa nasze ciała prawdziwą świątynią Boga, gdzie Jego duch spoczywa, podczas, gdy dusza zachowa podobieństwo swego Stwórcy. Czyż nie jest napisane, że ludzie sprawiedliwi są małymi Bogami na ziemi, i wszyscy dziećmi Boga nad niebiańskiego, którym ich brat najstarszy Jezus Chrystus dał Swe panowanie nad złymi duchami, ich nowymi językami odpędzać węże, leczyć jady i każdą chorobę? Czyż Mojżesz nie był w stabilnym punkcie Bogiem nad księciem egipskim? Oto więc, jako człowiek jest obrazem, wizerunkiem, świątynią i nośnikiem Boga. Jest on także (kiedy przebywa w ciele) wizerunkiem i obrazem tego świata.
Albowiem, jeśli przetniecie człowieka na trzy części, na skutek mocy niech główne oblicze pierwszą i najwyższą częścią, pierś i żołądek drugą, brzuch trzecią, te trzy działy odpowiadają analogicznie trzem światom, bowiem główny staje się gniazdem w porze ducha. Podobnie do świata anielskiego nad niebiański, gdy umysłowy zatrzymuje inteligencję, szlachetne części ciała zawiadują zasadami życia przez ich ruch i ciepło, w podobnym wypadku obszar twardy i przyległy zatrzymuje życie, ciepło i ruchy, gdzie słońce zajmuje położenie serca, części wstydliwe chronią nasienie rodzące i łono od materii zepsutej. Równie jak świat elementarny jest prawdziwym zbiorowiskiem tego, co się rodzi i psuje.
Widać więc, majestat człowieka ma być tak wspaniały, że zasługuje on, by zostać nazwanym prawdziwym cudem natury, to właśnie jest w tajemnicy i w zatajeniu oznajmione przez autora Genesis co do czego kazał on otworzyć święte tabernakulum, gdy świątynia zmieniała miejsce pobytu i odział swego brata Aarona w tę samą szatę i służbę. Mojżesz zatem, który był pierwszym prorokiem, filozofem i historiografem, kazał najpierw wznieść tabernakulum z pięćdziesięciu pięciu desek cedrowych, odpowiednich co do długości, szerokości i wysokości, które rozkazał pokryć bogatym znakomitym i barwnym obiciem z sukna koloru hiacyntu, purpury, złotogłowiu i karmazynu. Z czterech tkanin dziesięć rzeczy w najwyższym stopniu misternych zostało uczynionych dla ozdobienia świętego tabernakulum.
Ta dobra nadzieja włożyła mi śmiałość w serce i pióro w rękę, aby opisać wam cykl obrotu i to, co odkryłem z pomocą gwiazd oraz zasadniczych przyczyn ogólnego porządku niebios, astronomii i astrologii. A ponieważ pojęły one i zawarły z pomocą pewnych zasad i widocznych demonstracji wszystkie prawa, reguły, przyczyny i porządki dróg i ruchów niebieskich, stwierdzam, że tego obecnego roku będzie moc do przejścia.
Mars w obrębie tegorocznego obrotu, w towarzystwie Merkurego i Saturna zapowiada nam wielkie rzeczy i które zbliżają się, kiedy powszechny ogół będzie wielce gnębiony, a wszystko środkami Marsa, zanim dwunastą część roku ma minąć. Największa część świata wyspowiada się mówiąc, że podobnego czasu nie było nigdy. Bez wątpienia Merkury i Jowisz złączone razem wykażą owe szkodliwe skutki jednej części, co się tyczy religii chrześcijańskiej i kłótliwych powszechnych dysput. Merkury w figurze wzniesionej wobec Słońca pokazuje nam wystąpienie wielkiej liczby cudownych potworów nad partiami śródziemnomorskimi, których wystąpienie dojdzie do swego skutku w ruinie, hańbie, wstydzie wielu, i tak samo aż do wielkiego Turka; potem Galów i prawie do całego chrześcijaństwa przyjdzie podburzyć wielki powszechny zgiełk.
Następnie w Hiszpanii pewna wielka powszechna przemiana, ogromne i niewiarygodne powstanie, konspirujący bracia jedni przeciw drugim, ojciec przeciw synowi, matka przeciw córce, do tego stopnia, że nastaną płacze i lamenty nadzwyczaj okropne. [Lud] Będzie wciąż ze wszystkich stron dotknięty i uciskany, tak bardzo, że nie jest właściwym umieszczać tego i streszczać na piśmie to, co stwierdza się z pomocą tegorocznych gwiazd, nawet o Europie. Bowiem będą widziane niewiarygodne rzeczy, nie bez niezliczonych zamętów i znacznie przyćmionych przez podobne klęski, które do nas przyjdą, i nie należy ich osądzać, że to za nasze grzechy.
Upraszajmy wszyscy zbawiciela Jezusa Chrystusa, by spodobało Mu się ze świętego miłosierdzia zechcieć temu zapobiec.
Z Salon niniejszego 13 dnia sierpnia, 1560 [roku]. Michel Nostradamus