Dla niektórych wczorajszy dzień, ogłoszenia zamiaru abdykacji papieża wydaje się w jakiś sposób ważny i oczywiście szukają jego sensu w przepowiedniach Nostradamusa. Często cytowany jest w tej sprawie czterowiersz 5.92. W bardzo pokrętnym i zafałszowanym tłumaczeniu. Nie będę tu go cytować w tej formie, bo ogarnia mnie bezsilność, gdy ludzie dają sobie taki „kit” wcisnąć, i jeszcze znajdują do niego skojarzenia, dorabiają ideologie, hipotezy, symbole…
Podaję zainteresowanym ów czterowiersz w brzmieniu oryginalnym.
V. XCII.
Apres le siege tenu dixscept ans,
Cinq changeront en tel reuolu terme:
Puis sera l’vn esleu de mesme temps,
Qui des Romains ne sera trop conforme.
Oraz w moim, mało poetyckim (niestety, albo poezja, albo treść), ale za to dosłownym tłumaczeniu.
5.92
Po stolcu utrzymanym 17 lat,
5 zmienią w podobnie zeszłym [dosł. obróconym] terminie:
Potem nastanie jeden wybrany za tego samego czasu,
Kto za sprawą Rzymian nie będzie zbyt dostosowany.
Francuski historyk i pasjonat Nostradamusa J.C. Bernard przypisał go – moim zdaniem słusznie i prawdziwie. Oto jego, i moja za nim interpretacja.

17 lat trwał pontyfikat papieża Piusa XI (1922-39).
5 lat dotyczy okresu trwania II wojny światowej, na początku której wybrany został papieżem Pius XII, który panował w „podobnie długim” okresie 19 lat (1939-58). Jego przyzwalająca postawa wobec nazizmu i obozów koncentracyjnych była bardzo różna od ducha głoszonej wiary chrześcijańskiej. Jednak ujawniane w ostatnich latach dokumenty watykańskie w dużej mierze przeczą tym negatywnym opiniom i świadczą, iż papież podejmował ukryte akty wsparcia dla Żydów, jak i odmówił błogosławieństwa dla armii Hitlera, wszczynającej wojnę z Rosją.
Rzymianie to z jednej strony wierni Kościoła, których wartości chrześcijańskie papież „zdradził”, godząc się z faszyzmem. Z drugiej zaś to odnowieni Rzymianie pogańscy, faszyści włoscy, pod wodzą Mussoliniego, z którymi papież-Włoch był w skrytej niezgodzie.
Ale jeśli już szukać papieża Ratzingera, to proszę bardzo. Bardzo pięknie, wraz z zakończeniem pontyfikatu, jak się okazuje, został przepowiedziany w czterowierszu 10.73.
X.LXXIII.
Le temps present auecques le passé,
Sera iugé par grand Iouialiste:
Le monde tard luy sera lassé,
Et desloyal par le clergé iuriste.
Oto moje wierne tłumaczenie.
10.73
Czas teraźniejszy wraz z przeszłym,
Będzie osądzony przez wielkiego Jowialistę:
Świat późno będzie nim znużony,
I nielojalny przez klerykalnego jurystę.
Określenie Jowialista (właściwie Jowiszowiec, człowiek Jowisza) nawiązuje do astrologicznej symboliki Jowisza, któremu podlegają podróżnicy, ambasadorowie, prawodawcy, uczeni i duchowni, ale także dobrze charakteryzuje postać, rolę i jowialną osobowość Jana Pawła II.

Klerykalnym jurystą był jego następca, kardynał Ratzinger, czyli Benedykt XVI, wcześniej prefekt Kongregacji Nauki i Wiary.
Dnia 11.02.2013 roku nagle ogłosił decyzję o abdykacji, co można chyba nazwać nielojalnością wobec wiernych Kościoła i swego urzędu. Podobnie zresztą można rozumieć tę przepowiednię jako o nielojalności świata wobec papieża, który zbytnią sympatią, ani posłuchem się nie cieszył, a za jego pontyfikatu ujawniono wiele plugawych afer w łonie kleru. Choć wewnętrznych i prawdziwych motywów tej decyzji zapewne nie znamy…
Co będzie dalej? Być może odchodzącego papieża dotyczy przepowiednia znajdująca się w „Cudownych Wróżbach za 1557 rok”, a która brzmi:
„Śmierć wielkiego światowego sługi w Aries i stronach dookolnych każe zaniknąć duchownym w jednym regionie na rzecz drugiego. Choroby staną się bardziej niebezpieczne, niż były.”
Zastanawiające jest w niej użycie nazwy znaku Barana, Aries, w formie nazwy miejsca. Sugeruje to kraj spod znaku Barana, a za taki w czasach Nostradamusa uważane były Niemcy. Częściowo to także znak Polski (dokładnie: Małopolski ze stolicą w Krakowie). Jeśli odczytać zwrot: „strony dookolne” na podobnej zasadzie znak zodiaku-miejsce, to Wielkopolska przypisana jest znakowi Byka, sąsiadującemu z Baranem. Także określenie „wielki światowy sługa” podpowiada papieskie stanowisko, lecz już nieoficjalne. Zatem spodziewajmy się za jakiś czas podziału w Kościele Katolickim (o którym w pismach prozą, jak i Centuriach Nostradamusa jest o wiele więcej, ale na razie zostawiam to do lepszego przemyślenia…).