Podziemna baza

„I rzekli słudzy do niego: Oto jest w Endor niewiasta mająca ducha, który wróży.
I przebrał się Saul, i założył inne szaty i poszedł, a z nim dwóch mężów, i przyszli do niewiasty w nocy.
I rzekł: Rozmawiaj przez ducha dla mnie, i wywołaj mi tego, którego powiem.
I rzekła do niego niewiasta: Oto wiesz, co uczynił Saul, że wytępił tych, którzy wywoływali duchy, i wróżbitów, z ziemi. Dlaczego narażasz życie moje, aby mnie zabić?
I przysiągł jej Saul przez JHWH, mówiąc: Jako żywy JHWH, nie będzie ci przypisana żadna zbrodnia w tej sprawie.
I rzekła niewiasta: Kogo ci mam wywołać?
I rzekł: Wywołaj mi Samuela.
I ujrzała niewiasta Samuela, i krzyknęła głosem wielkim, i rzekła do Saula, mówiąc: Dlaczego mnie oszukałeś? Ty jesteś Saul!
I rzekł do niej król: Nie bój się. Co widziałaś?
I rzekła niewiasta do Saula: Widziałam bogów wychodzących z ziemi.
I rzekł do niej: Jak wygląda?
I rzekła: Wychodzi starzec odziany w płaszcz.
I poznał Saul, że to był Samuel, i ukląkł nosem do ziemi, i pokłonił się.
I rzekł Samuel do Saula: Dlaczego niepokoisz mnie, wywołując mnie?
(Biblia, tłumaczenie R.E. Friedmana)

Drobne różnice

Biblia tysiąclecia
„A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały.
Wtedy Bóg rzekł: Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat. A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.”

Tłumaczenie z oryginału hebraisty R. E. Friedmana
Rdz „I było to wtedy, gdy ludzie zaczęli się rozmnażać na obliczu ziemi, i rodziły im się córki. I widzieli synowie Boży córki człowiecze, że były piękne, i wzięli niewiasty ze wszystkich, które wybrali. I rzekł JHVH: Nie zostanie duch mój w człowieku na wieki, gdyż on też jest ciałem. I będzie dni ich sto dwadzieścia lat. Nefilim byli w owych czasach na ziemi, a także potem, gdy synowie Boży wchodzili do córek ludzkich, a one im rodziły. Byli to dawni olbrzymi, mężowie sławni.”

Lb „A mężowie, którzy poszli z nim, rzekli: Nie możemy ruszyć przeciw temu ludowi, gdyż są silniejsi niż my. I widzieliśmy tam Nefilim, synów olbrzymów z rodu Nefilim, i byliśmy w oczach naszych jako szarańcza, i takimi byliśmy w oczach ich.”

Tłumaczenie Zecharii Sitchina z hebrajskiego:
„Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli. […] Byli na ziemi Nefilim w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, a one im rodziły dzieci. Byli to mocarze wieczności – ludzie szem.”
W starożytności szem tłumaczono jako „wznoszący się w górę ognisty kamień”.

Cykle, fazy słoneczne

Zgasłe słońce
I zachodziło słońce, i zstąpił twardy sen na Abrahama, a oto strach i ciemność wielka spadła na niego. I zaszło słońce, i była ciemność. A oto ukazał się piec dymiący i płomień ognia, które przechodziły między połaciami [zwierząt ofiarnych]. W tym dniu uczynił JHVH z Abrahamem przymierze…”.

Słońce w zenicie
I ukazał mu się JHVH w dąbrowie Mamre. A on [Abraham] siedział u wejścia do namiotu w skwarze dnia. I podniósł oczy swe, i zobaczył, a oto stali nad nim trzej mężowie. I ujrzał, i wybiegł do nich sprzed wejścia do namiotu, i pokłonił się do ziemi. I rzekł: Panie mój, jeżeli znalazłem łaskę w oczach twoich, nie omijaj sługi swego.

Słońce zachodzące
I przyszli dwaj aniołowie do Sodomy pod wieczór, a Lot siedział w bramie Sodomy. I ujrzał ich Lot, i wstał do nich, i pokłonił się twarzą do ziemi. I rzekł: Oto panowie moi, wstąpcie do domu sługi swego, i przenocujcie, i umyjcie stopy swoje, a wstaniecie rano, i pójdziecie drogą swoją. Jeszcze się nie położyli, a mieszkańcy miasta, mężowie Sodomy, otoczyli dom, od młodego aż do starego, cały lud z najdalszych stron. […] I rzekli: Ten przyszedł tutaj w gościnę, a teraz sądzi! Teraz gorzej będzie dla ciebie, niż dla nich. […] I [aniołowie] porazili ślepotą mężów, którzy byli u wejścia do domu, od największego do najmniejszego, i daremnie trudzili się, by znaleźć wyjście.

Słońce wschodzące
Słońce wzeszło nad ziemią, a Lot wszedł do Coaru. I spuścił JHVH deszcz siarki i ognia na Sodomę i Gomorę, od JHVH z nieba. I zburzył te miasta, i całą tę równinę, i wszystkich mieszkańców miast, i całą roślinność tej ziemi. I obejrzała się żona jego za siebie, i była słupem soli! I wstał Abraham wczesnym rankiem na miejsce, gdzie stał przed JHVH. I spojrzał na Sodomę i Gomorę, i na całą ziemię tej równiny. I zobaczył, a oto wstępował dym z ziemi tej, jak dym z pieca.