Kolejność wydarzeń w prognostykach Nostradamusa

Jak łatwo zauważyć, ten blog nie cieszy się aktywnością komentatorów. Co wcale nie znaczy, że brak mu czytelników. Przyczyn jest zapewne kilka. Choćby fakt, że niewiele jest w Polsce osób, które potrafią przeczytać ze zrozumieniem oryginalny tekst Nostradamusa. A takich, którzy go znają – chyba – nie ma! Po anglojęzycznej stronie „chodzą” całkiem inne historie i przepowiednie mało podobne do tych, które podaję. Jak tu dyskutować?
Nie jest tak do końca źle, ponieważ pisują do mnie ludzie zastanawiający się poważnie nad zagadnieniem. Jak @wlnsc czy Baria, albo G.O. Przekonuję się jak różne można mieć skojarzenia, pomysły, intuicje na bazie tego samego tekstu czy informacji. Zależnie od własnych zainteresowań, wiedzy, wykształcenia. Za mało to jednak, aby dojść do jakichś konkluzji, spójnych i obiektywnych wniosków. Prawda jest taka, że aby takie wnioski wyciągnąć, trzeba dysponować całą lub przynajmniej znaczną bazą przetłumaczonych miarodajnie wróżb, dokonanymi już analizami i ustaleniami (aby nie otwierać z hukiem drzwi do lasu i nie zajmować się czymś, co inni już dawno zrobili) i znać astrologię. Bez tego ostatniego trudno jest się przymierzyć do najważniejszego zadania, odczytania dat. Można się oczywiście bawić cyklami Trithemiusa, chronologią biblijną, numerologią itp. matematycznymi algorytmami, ale do odczytu większości dat, zaszyfrowanych przez Nostradamusa, konieczna jest podstawowa wiedza o tranzytach, wielkich i małych koniunkcjach i innych aspektach oraz umiejętność korzystania z efemeryd.

Niedawno G.O. napisał do mnie następująco:
„Jednym z najważniejszych, skutkujący równie istotnym wnioskiem, jest [Twoje] stwierdzenie, czy też potwierdzenie, iż według mnie, rok 1555 stanowi zakodowaną wiedzę o wydarzeniach z początków XX wieku, zaś następne nostradamusowe lata „opowiadają” o kolejno-późniejszych okresach w naszej historii. Jak do tej pory nie wiem czy w tym stwierdzeniu jest sens, czy sens ten jest niepodważalny, czy też zaledwie wybrane fragmenty nie kłócą się z logiką, czy też może generalnie jest to pomysł chybiony?”

Odpowiem tu jemu i wszystkim przy okazji. Tak, w prognozie za 1555 rok oraz w miesięcznych czterowierszach almanachowych z 1555 roku, które weszły w skład „Wróżb” (Presages) można z ogromną dozą pewności znaleźć historię XX wieku. Jednak sięga ona również zdarzeń, które jeszcze się nie zrealizowały! Stopniowo pokazuję to, prezentując na blogu odkodowane wydarzenia z przepowiedni prozą za 1555 (historia papieża Piusa XII i Watykanu oraz II wojny we Francji i Włoszech). Zauważyło to już kilku znanych komentatorów Nostradamusa, bo już Niemiec Centurio rozpoznał w Salinie Stalina, a dr Guinard w gąsienicach czołgi.
Jednak muszę stwierdzić, że radość z odnalezienia tych faktów jest przedwczesna. Dalsze prognostyki, z lat późniejszych wydawane do 1567 roku oraz te wcześniejsze, wydawane od 1550 roku, z których pozostało tylko po kilka zdań, świadczą o tym, że nie ma kolejności i logicznego następstwa czasowego. Każdy następny rok jest opisem owszem, nieco innego odcinka czasu ostatniego (tak nazwijmy porę XX i XXI wieku), w innym miejscu, pod innym kątem, i na bazie innych układów horoskopowych, ale w większości almanachów powtarzają się te same informacje! Można je złożyć w całość, trochę jak puzzle, jeśli się je rozpozna i domyślić się wielu szczegółów wydarzeń, które jeszcze nie miały miejsca, ale dalej niezbyt wiadomo jaka jest właściwa kolejność owych zdarzeń na linii czasu.

Nić Ariadny

Pozwoliła się zauważyć w nieuporządkowanym i pozornym bałaganie przepowiedni almanachowych. I jest niewątpliwa. Powróćmy do oryginalnego tekstu z Prognozy Nostradamusa danego bez komentarza dwa wpisy wstecz. Z wiosny 1555 roku.
Brzmi on tak:

W środku wiosennej pory niewiele uczęszczanym [regionem] przejdą bardzo wielkie wojska z regionów w inne. Wiele krajów zostanie obrabowanych, wiele kobiet wdowami. Morzami, z obu stron, będą przepływały floty bardziej napełnione ludźmi wojennymi, niż innymi, nastaną złupy i ludność cywilna będzie więziona.

To skrótowy opis II wojny światowej. Niewiele uczęszczany kraj, to prawdopodobnie znany z Centurii „kąt akwiloński”, czyli Polska. Ludność cywilna była łapana i więziona w obozach pracy przymusowej i zagłady na terenach wszystkich krajów okupowanych.

Wspaniały gród stołeczny będzie zaskoczony; siedziba najwyższego Kapłana nie obejdzie się bez przerażenia.

Wspaniały gród stołeczny to Paryż zaskoczony wybuchem konfliktu. Siedziba papieża, Watykan okaże się otoczony wzburzonymi falami zrewoltowanego faszyzmu, potem komunizmu.

Rozeznanie wielkiego Włodarza będzie zmącone.

Tu chodzi albo o włodarza Francji, marszałka Pétaina, który podjął szokującą decyzję współpracy z Niemcami, albo/i o włodarza Kościoła, który lawirował pomiędzy „krzyżami”, chrześcijańskim i faszystowskim.

Innym razem zadrżą dwa grody stołeczne, ten Jowisza i Marsa.

Gród Marsa – Berlin, zatrząsł się pod koniec wojny. Tak samo gród Jowisza, Rzym, gdy otoczyły go armie krajów sprzymierzonych.

Brennus nigdy nie wywołał tak wielkiego przerażenia u południowców, jak uczyni jego następca u narodowości germańskiej i włoskiej.

Brennus był to wódz celtyckiego plemienia Senonów, który w 391 r. p.n.e. najechał Italię i po pokonaniu armii rzymskiej zdobył i złupił Rzym. Nie udało mu się zdobyć Kapitolu, który był oblężony przez około 7 miesięcy. Oblężeni zapłacili ogromny okup w zamian za uwolnienie. Właśnie wtedy Brennus miał wypowiedzieć słowa: Vae victis (Biada zwyciężonym).
Następcą Brennusa Nostradamus nazwał generała de Gaulle`a, dowodzącego armią francuską, porównanego do wodza plemienia Senonów. Swoje biada wypowiedział potem wobec francuskich oficerów i polityków z kolaborującego rządu Vichy, którzy zostali skazani na śmierć przez rozstrzelanie.

Co prawda, na swym początku deszcze wyniszczą nieco zasiewy, a na koniec pośpieszą śmiertelne mrozy, tak jak odnotowaliśmy w naszych almanachach i wróżbach.

Prognozy pogody to jakby osobna działka w przepowiedniach Mistrza z Salon. Tak jak zauważył już dr Guinard, opisy zjawisk pogody niejednokrotnie dotyczą nastawień, inspiracji, trendów i kryzysowych nastrojów wielkich mas społecznych.
Czytamy więc, że na początku, nie wiadomo czy chodzi o II wojnę, czy ogólnie porę wiosny (skłaniam się do tego drugiego rozumienia, co daje przeciąg kilkunastu lat) kraje zachodniej Europy będą żyły w kryzysie gospodarczym (deszcze to ostrzeliwania z czasów I wojny i powojennych rewolucji), zaciskając mocno pasa, aby się wyżywić. Z kolei na koniec omawianej wojny (w środku wiosny) wielkie mrozy, czyli atak z północy i z zimnego wschodu przyczynią się do ogromnej śmiertelności. Co do deszczowych lat w okresie 20- i 30-lecia XX wieku nie umiałam znaleźć potwierdzenia (może ktoś zdoła to sprawdzić), ale istotnie zimy w latach 40-tych były wyjątkowo mroźne, nawet 40-stopniowe w naszych rejonach, tak jakby towarzyszyły fali Rosjan, którzy ruszyli ze swojej Syberii i Uralu na zachód.

Wedle Lombardii szarańcze zaszkodzą jarzynie.

I tutaj błyska nić Ariadny! Upewnienie.
W języku francuskim wyraz le legum, jarzyna jest odpowiednikiem naszej „grubej ryby”. Chodzi o generała de Gaulle`a, który z racji swego wysokiego, 2-metrowego wzrostu i szczupłości w młodości nazywany był przez kolegów Szparagiem! Także stosując do odczytu Ptasią Mowę znajdziemy w tym słowie wszystkie litery dające nazwisko generała wraz z jego stopniem majora/zwierzchnika.
Szarańcze to ciekawe nawiązanie do apokaliptycznej wizji św. Jana. To porównanie zostało jeszcze użyte w innych miejscach i zawsze w tym samym kontekście, masy wojsk zmechanizowanych najeżdżających jakiś kraj i wyniszczających go w błyskawicznym tempie.

We Francji i Gujennie gąsienice oraz inne utrapienia od książąt i panów;

Gąsienice… hm, to proste, gąsienice niemieckich czołgów, tratujących okupowane tereny Francji. Przedstawiciele władzy, książęta (też kościelni) i panowie (świeccy) podpisali układ z Hitlerem, wbrew nastrojom większości zwykłych, patriotycznie nastawionych obywateli Francji. Powstał zatem Ruch Oporu.

aby nie wykonywać rozkazu wedle zamiaru swego zwierzchniego majora stanie się zbiegiem, nie będzie mógł się usprawiedliwić.

Krótko i zwarcie opisana dynamiczna relacja między generałem de Gaulle i marszałkiem Pétainem. Pétain był podczas I wojny światowej dowódcą de Gaulle’a, a ten później w stopniu majora był jakiś czas jego sekretarzem. Po podpisaniu układu z Niemcami de Gaulle zaczął organizować armię poza granicami Francji, mianowaną oficjalnie nielegalną. Następnie w wyniku klęski rządu Vichy to marszałek musiał zbiec do Szwajcarii, następnie poddał się rządowi nowej Francji i został skazany na dożywocie.

Wielki książę w niebezpieczeństwie bycia wziętym.

Papież, wielki książę kościoła, Pius XII, w czasie wojny został unieruchomiony w obrębie Watykanu.

Wielkie talenty złota obiecane paru badaczom, którzy posługują się wszystkimi językami, aby zaskoczyć. Ale w tę wiosenną porę ich nieprzyjaźń zostaje wykryta, jednak nie bez krańcowego zagrożenia [od] ich ważnych osób [też: ich stanowisk].

Wydaje się, że Nostradamus wspomina o tajnych badaniach naukowych podjętych przez nazistowskie Niemcy nad nowym typem broni. Ci naukowcy po wojnie zostali w dużej mierze przejęci przez rząd USA i tam kończyli swoje prace, a najwięksi naukowi zbrodniarze – dzięki pomocy Kościoła – przedostali się do Argentyny.

Główne grody Francji będą szemrały przeciw swym książętom z powodu kolaborowania, Francja opustoszała, Italia wzburzona, Germania zbuntowana, Hiszpania na podsłuchu, Turcja przy nadziei, Nieszczęście jednego powoduje szczęście innego.

Nostradamus: cykl 73

Powróćmy do cyklu 73 lat, tak, gdyż jest to cykl. 1/5 z 365 dni/lat, stanowiących jeden rok anielski w starożytnym systemie biblijnym, reaktywowanym przez opata Trithemiusa, z którego korzystał Nostradamus, modyfikując go do kalendarza słonecznego, a nie księżycowego. Trithemius operował okresem 354 lat, który odpowiada 12 miesiącom księżycowym, obowiązywał on do czasów proroka Henocha, od którego zaczęto liczyć czas według słońca. Od tej chwili Nostradamus wprowadził poprawkę, nie 354, a 365 lat.

Zbadajmy inne wydarzenia, aby sprawdzić jego działanie w większej przestrzeni czasu, licząc wstecz od ustalonej przeze mnie daty 1940 roku.
Po kolei wygląda to tak:

1575 rok – czas po ucieczce króla Henryka Walezego w Polsce to burzliwe sejmy koronacyjne, usiłujące powołać nowego władcę. W końcu koronowano na króla Annę Jagiellonkę i wydano ją za mąż za Batorego. Czas odnowienia prosperity Rzeczpospolitej. W 3 lata później wybuchła wojna polsko-rosyjska.

1648 rok – w kwietniu wybuchło powstanie Chmielnickiego na Ukrainie. Trwało dokładnie 3 lata, do 1651 roku, gdy poniosło ostateczną klęskę w bitwie pod Białą Cerkwią, ulegając wojskom polsko-litewskim.

1721 rok – zakończenie dwudziestoletniej III wojny północnej, która zrujnowała gospodarczo Polskę, choć nie braliśmy w niej udziału. Piotr Wielki ustanowił Cesarstwo Rosyjskie. Datę wybuchu tej wojny, 1700 rok, wymienia Nostradamus w Centuriach, wyznaczając nią cykl sukcesów wielkiego wschodniego imperium Księżyca. W 3 lata później powstał Uniwersytet w Sankt-Petersburgu i Rosyjska Akademia Nauk.

1794 rok – wybuchła insurekcja kościuszkowska w Polsce, w kwietniu odniosła zwycięstwo pod Racławicami, lecz już w listopadzie (7 miesięcy) Rosjanie zajęli Warszawę. W 3 lata później trzy mocarstwa, Prusy, Austria i Rosja ogłosiły rozbiór Polski w Sankt-Petersburgu.

1867 rok – w tym roku trudno znaleźć znaczące wydarzenia historyczne w naszym rejonie Europy, oprócz tego, że na początku kwietnia Rosjanie sprzedali Stanom Zjednoczonym Alaskę. Urodził się także Józef Piłsudski. W trzy lata później przyszedł na świat Włodzimierz Lenin. Natomiast na zachodzie ruszyła nagle ekspansja Niemców na zachód i w wyniku wojny francusko-pruskiej skończyła się dynastia Bonapartych i powstały zjednoczone Niemcy.

1940 rok – w kwietniu zbrodnia w Katyniu, masowe deportacje Polaków z terenów anektowanych przez ZSRR na Syberię i do Kazachstanu. Ze strony Niemców – powstało getto, ruszyło Auschwitz i dokonywano wiele ludobójczych zbrodni na obywatelach polskich. W 3 lata później Niemcy odkryli groby pomordowanych polskich oficerów w Katyniu.

Jaki więc będzie 2013 rok dla nas, dla Polski?
Nie mam pojęcia, ale trzeba się spodziewać wielkiego szachowego ruchu ze strony Rosji, oraz jego potwierdzenia w 3 lata później, czyli w 2016 roku.

[dopisane po latach: w 2014 roku wybuchł konflikt rosyjsko-ukraiński i odbyła się aneksja Krymu. W 3 lata później Rosja walczyła w Syrii z Państwem Islamskim]

Jeśli przyjąć datę 1721 rok za początek cyklu prosperity Rosji, to 2013 rok będzie jego ostatnim przejawieniem, można powiedzieć: sukcesem nie przynoszącym pożytku (p. ostatni w poprzednim cyklu sukces Polski i Litwy na wschodzie), ponieważ jest 5 z kolei w cyklu roku anielskiego. I siódmy z kolei licząc od 1575 roku, pierwszego jaki wypadł od wydania Proroctw Nostradamusa (1555). Zresztą o ucieczce Walezego z Polski istnieje osobny czterowiersz.

Nostradamus: Wiosna 1555

Zamieszczam sumaryczny opis wiosny 1555 roku, czyli okresu trzech miesięcy i znaków wiosennych, Barana, Byka i Bliźniąt. W nim znajduje się nić Ariadny. Dotyczy generała de Gaulle`a i Petaina, oraz II wojny na terenie Francji. Kto mądry ten znajdzie. Lecz tu ważna uwaga, nie cieszmy się. Odczyt wcale nie jest prosty i linearny. Każdy z trzech miesięcy wiosny dzieje się w innej przestrzeni symbolicznego roku 1555, jest więc początek, środek i koniec. A one nie dzieją się kolejno po sobie.

Nostradamus

„Nowa Prognoza i przesłana przepowiednia za rok M.D.LV.”

O porze wiosennej. M.D.LV. [1555]

Wiosna niniejszego 1555 roku zacznie się 11 marca, Słońcem wchodzącym w pierwszy punkt Barana 0 stopnia 22 minut. Księżyc w ubywaniu 4 stopień 24 minut. Saturn w Baranie 2 stopień 29 minut. Jowisz w 1 stopniu 40 minut Skorpiona. Mars w Pannie 1 stopień 46 minut. Wenus w Rybach 21 stopni 45 minut. Merkury w Rybach 21 stopni 23 minuty. Księżyc codziennie i w ciągu godzin [też: szczęśliwie], kiedy wszystko jest zgodne w swej pierwotnej zasadzie, dozna sprzecznych jakości w swej naturze i gatunku; za przyczyną niezwykłych wichrów, które zapanują, niosących jakąś inną porę. Chociaż nastanie ciepło, mokre, mające bardzo mało ziębiącej wilgoci, w trakcie drobnych deszczów wyniszczonych wiatrem, nie przyniesie ono upału. Ale takie układy pogody przeistaczają się w rozgorączkowaną wilgotność, toteż wiosna będzie chorowita, obfitująca w liczne objawy, kaszel, ból gardła, żołądkowe guzy, kamice, bóle stawowe, ból brzucha, głowy i żołądka, tysiące innych przykrości w ludzkim ciele. Przyniosą one szkodę niewiele mniejszą od wojen, które nastaną w większej potędze i sile, jakimi nigdy nie były.

W całym cyklu tego miesiąca wespół z nadchodzącym miesiącem, mieści się wiele zawstydzająco pomieszanych i enigmatycznych awantur tak, że jeśli prawdą jest to, czym gwiazdy nam grożą, to wcale nie sądzę, czy nie bylibyśmy u końca ostatniego okresu świata.

Pora [wiosenna] bowiem o brzasku swego nadejścia będzie zimna, ziemia nasączona częstymi deszczami, aż przyjdzie więcej chłodu i wilgoci, niż ciepła i suchoty. Mimo to nastanie wiele dni gorącego lata, acz nie w stosownej, ani przeznaczonej porze, cały czas prawie na opak dobru ziemi. Co prawda wiatry będą dla żeglarzy właściwe, ale ich stosowność i pomyślność winna dojść do takiej złośliwości i sprawiedliwej niewoli, że byłoby dobrze, gdyby u Stwórcy było do przyjęcia, by południowy wiatr miał zachowaną całą władzę mórz wschodu [też: całe imperium mórz lewantyńskich], ze względu na wielkie zło, które się gotuje w trakcie całego terminu tej wiosny; a nie był zadowolony z tego, że ma posiąść niełaskawy upadek z powodu rozjątrzonych serc, w jednej [też: pierwszej] części lata. Och, co za furia nastanie pośród barbarzyńskiej narodowości, taka, jaką ongiś były czasy Tamburlanowe. Wielką rana, którą otrzyma chrześcijaństwo. Wojna będzie tak straszna i wściekła, jaką nigdy nie była; ale w dwóch częściach świata, wedle południa i północy wielka zguba w największej części zechce ulec księciu galijskiemu. Strona przeciwna zadowala się uczynieniem tak, jak ci z Sagunto, zanim przyjdzie jej zostać poddaną Galijczykowi. Pomimo to podczas koniunkcji Słońca do Merkurego w tej wiosennej porze zjawi się kilku wysłanników i posłów we Francji, aby zawrzeć pewien układ pokoju, ale Stary lis nie pozwala się wziąć w pułapkę. I nie uzgodni się żadnego artykułu, choć największa część na to przyzwoli.

Pod koniec nastanie zaraźliwe skażenie w wojskach, tak morzem jak lądem. Ci, którzy będą mieli wziętą zapłatę i obietnicę zbuntują się i odwrócą plecami. Zróżnicowanie pogody sprawi niejakie kłopoty, ale bez względu na to, nie zaprzestaną. Będzie się mówiło: Jakież szaleństwo mieszka w was, o Królu, że sprowokowaliście konflikty i bezlitosną wojnę, dla małej korzyści godnej wzgardy? Tak wielu grodzian przerażonych zgiełkami wojennymi w ciągu nocy zostawi swe kraje i ziemie, majątki, kobiety i dzieci, aby ratować swe życie. Zaiste proroctwo Jezusa Chrystusa będzie dokładnie wypełnione: Biada kobietom ciężarnym , i nie tylko im, lecz każdemu rodzajowi wieku, aż stwierdzi się: To sam człowiek zakłada sidła na samego siebie.

Zaś w środku wiosennej pory niewiele uczęszczanym [krajem] przejdą bardzo wielkie wojska regionalne w inne. Wiele krajów będzie obrabowanych, wiele kobiet wdowami. Morzami, po obu stronach, będą przepływały floty bardziej napełnione ludźmi wojennymi, niż innymi, nastaną złupy i ludność cywilna będzie więziona. Wspaniały gród stołeczny będzie zaskoczony; siedziba najwyższego Pontifa nie obejdzie się bez przeraźliwości. Rozeznanie wielkiego Włodarza będzie zmącone. Innym razem zadrżą dwa grody stołeczne, ten Jowisza i Marsa. Brennus nigdy nie wywołał tak wielkiego przerażenia u południowców, jak uczyni jego następca u narodowości germańskiej i włoskiej.

Co prawda, na swym początku deszcze wyniszczą nieco zasiewy, a na koniec pośpieszą śmiertelne mrozy, tak jak odnotowywaliśmy w naszych almanachach i wróżbach. Wedle Lombardii szarańcze zaszkodzą jarzynie [tj. ważnej osobistości]. We Francji i Gujennie gąsienice oraz inne utrapienia książąt i panów; aby nie wykonywać rozkazu wedle zamiaru swego zwierzchniego majora stanie się zbiegiem, nie będzie mógł się usprawiedliwić. Wielki książę w niebezpieczeństwie bycia wziętym.

Wielkie talenty złota obiecane paru badaczom, którzy posługują się wszystkimi językami, aby zaskoczyć. Ale w tę wiosenną porę ich nieprzyjaźń zostaje wykryta, jednak nie bez krańcowego zagrożenia ich stanowisk [też: od ich ważnych osób]. Główne grody Francji będą szemrały przeciw swym książętom z powodu kolaborowania, Francja opustoszała, Italia wzburzona, Germania zbuntowana, Hiszpania na podsłuchu, Turcja przy nadziei, Nieszczęście jednego powoduje szczęście innego.

Boże, poprzysięgnij ze Swej łaski, niechże szansa, iż nadchodzi ostatni dzień Marsa [tj. koniec ostatniej wojny] ma być prawdziwa oraz, że ten, który oznajmi księciu, Królowi czy Władcy, że będzie za pokojem dojdzie do doskonałego wykonania. Jednak demonstruje [się] z tego drugi [dzień Marsa, tj. kolejna wojna], który przeszkodzi temu wszystkiemu, co [tutaj teraz] jest objawione ku przestrodze.

To, co w przewrocie tego horoskopu wskaże na potwornie zrodzone w trakcie najprawdziwszego Sądu nakaże zatoczyć się ziemi, nowy znak na niebie, kontynentowi i morzu zaczerwienić się. Książęta zmyleni i zawiedzeni przez próżnych architektów. Skarbiec Galijski zamknięty wtedy, gdy nie będzie powinien oraz często otwierany niegodnym, a wtedy niesłusznie.

Upraszajmy wszechwładnego Boga i cały niebiański dwór Boży, niech poprzysięgnie tego roku, co nastanie, uchronić nas od krańcowej przeraźliwości, tak samo w jednym stołecznym grodzie, który będzie pozostawał w wielkim zamyśleniu i nędzy.

3+70

VI.LXXIV.
La dechassee au regne tournera,
Ses ennemis trouuez des coniurez:
Plus que iamais son temps triomphera,
Trois & septante a mort trop asseurez.

6.74
Odegnana do królowania powróci,
Jej wrogowie stwierdzeni spiskowcami:
Bardziej, niż kiedykolwiek jej czas zatriumfuje,
3 & 70 śmierci zbyt poddani.

Rosja komunistyczna zesłała miliony ludzi na Syberię, odganiając z rządu daleko damę bezpłodną (Republikę). Jeśli dodać 3 lata do 1917 roku otrzymujemy rok 1920, datę bitwy warszawskiej nazwanej Cudem nad Wisłą. Gdy dodać jeszcze 70 ukazuje się 1990 rok, gdy w Polsce ukonstytuowała się nowa władza, która doprowadziła w rok później do podobnego upadku system komunistyczny w Rosji. Lepiej to widać operując datami dnia śmierci cara Mikołaja II Romanowa (17 lipca 1918 roku – siódmego miesiąca!). Trzy lata później, w 1921 roku wybuchło i zostało stłumione powstanie w Kronsztadzie przeciwko władzy radzieckiej, Sowieci umocnili się podpisując także traktat w Rydze z Polską, kończący wojnę polsko-bolszewicką.
Ta ilość lat jest wymieniona w H47. Umarły wiecznie żywy w Rosji to W. Lenin. Śmierć dotyczy zbrodni i wielu ofiar zachodzących gwałtownych przemian społecznych przy powstaniu Imperium.

A oto cytat z Listu do Króla Henryka odnośnie podanej liczby lat, H 46-49:

„[46] i stanie się w miesiącu październiku, że jakieś wielkie przesunięcie się dokona, a do tego stopnia, że posądzi się ciężkość ziemi o stracenie swego przyrodzonego pędu i pogrążenie w wiecznych ciemnościach. Przedtem [zaś] będą w wiosennej porze, a wynikłe stąd potem z krańcowych zmian, permutacje rządów z powodu wielkiego wstrząśnienia lądu,
[47] wraz z mnożeniem się nowej Babilonii córy nędznej powiększonej przez obrzydliwość pierwszego całopalenia, a zdzierży tyle jedynie, co 73 lata, 7 miesięcy,
[48] potem następnie wyjdzie z owej łodygi ta, która miała przebywać tak długi czas bezpłodna, pochodząca z 50 stopnia, która odnowi cały kościół chrześcijański.
[49] I nastanie wielki pokój, unia i zgoda pośród jednego z jej dzieci od grani zapodzianych i separowanych przez różne rządy;…

Tu lepiej widać, że mowa jest o Rewolucji Październikowej, która zrodziła nowe „babilońskie” imperium, rządzone przez Nierządnicę, tj. rewolucyjną bezbożność i lud. Pierwsze całopalenie to masowa czystka w cerkwi rosyjskiej z rozkazu Stalina.
Pani bezpłodna (dame sterile) (w nazewnictwie Nostradamusa wyraz sterile mógłby być przetłumaczony również jako: „przeczysta” lub „nietknięta”) to system oparty na tradycyjnej Sprawiedliwości i wierności prawu. Odrodził się na 50 st. szer. geogr., co jest położeniem Krakowa i Wadowic i wskazuje na polskiego papieża i ruch społeczny, który ten zapoczątkował w Polsce.

Podana liczba lat nawiązująca do historii niewoli babilońskiej Żydów zdaje się być uniwersalna i można ją zastosować do innych obliczeń związanych z „babilońskimi imperiami” zniewalającymi ludzkiego ducha i wiarę w Boga poprzez ludobójcze zbrodnie. Robert Benazra, francuski nostradamusolog obliczył na jej podstawie koniec II wojny światowej i holokaustu Żydów, biorąc początek od ustanowienia Berlina jako stolicy Niemiec w 1871 roku. Co prawda można się do tych zestawień dat „przyczepić” i zobaczyć naciągnięcie (przede wszystkim data początku nie jest obarczona ważną symbolicznie śmiercią, o której mowa w 4 wersie), ale jakoś działa.

A oto taki inny rachunek:
Zbrodnia w Katyniu – wiosna 1940
+ 3 = wiosna 1943 – odkrycie masowych grobów przez Niemców
+ 70 = 2013 – w listopadzie rozpoczęły się protesty na Ukrainie, które w następnym roku obrodziły wojną rosyjsko-ukraińską.

Czasy i pory u Nostradamusa

Fragment artykułu zamieszczonego w Nieznanym Świecie w 2002 roku.

Cykl zniszczenia
Zrozumienie zagadek zapisanych w Centuriach należy rozpocząć od głębokiego poznania języka symbolicznych przenośni, jakim ich autor opisywał historyczne wydarzenia. Dopiero później można nieśmiało pokusić się o próbę zrozumienia metody, jakiej użył do uporządkowania czterowierszy. O owej metodzie mowa jest między innymi w Liście do Cezara […].

Nostradamus był przede wszystkim astrologiem i rozumował jak astrolog. Horoskop obliczony na dowolnie wybrany moment czasu zawiera w sobie tak naprawdę całą wiedzę o przeszłości i o przyszłości tego momentu, wystarczy odjąć, lub dodać odpowiednią ilość cykli obiegu którejś z planet. Sugeruje ukradkiem, że wydarzenia, których opis dał w Centuriach odnoszą się do trzech czasów (pór, okresów), czyli trzech kolejnych cykli, które należy uwzględnić w interpretacji przepowiedni. Najpierw i przede wszystkim oczywiście chodzi o 3 wielkie cykle doczesne siedmiu wieków aniołów planetarnych według systemu Trithemiusa. Początek czwartego cyklu ma zakończyć bieg czasu obecnej ery świata. Dojdzie wtedy do kolapsu wymiarów, gdy ingerująca wieczność oddzieli ducha od materii na przeciąg „jednej części czasu o tajemnej własności”, czyli na „tysiąc lat rządów Królestwa Chrystusa” i uwięzienia szatana „w głębi dołu”.

Cały ten proces daje się uogólnić i odnieść do trzech podobnych punktów na linii czasu, powtarzających się w określonym rytmie aż do „terminu wyznaczonego odgórnie”. Rozumując w ten sposób doszłam do wniosku, że poprzez podane wyżej daty Nostradamus wyznaczył ilość lat trwania jakichś mniejszych cykli wydarzeń.
Sciślejsza wskazówka z Listu do Syna brzmi mniej więcej tak:
„[34] & od teraz, gdy to oto teraz ci zapisuję, wprzód na 177 lat, 3 miesiące, 11 dni z powodu zarazy, długiego głodu, & wojen & w dodatku przez powodzie, świat pomiędzy tym, & tamtym terminem oznaczonym z góry, przedtem & potem wielokrotnie, będzie tak zmniejszony, & tak mało świata zostanie, że nie znajdzie się nikt, kto chciałby wziąć pola, które staną się wolne równie długo, jak przebywały w poddaństwie;”
Z podanej charakterystyki okresu, o którym mowa wynika, że jest to ilość lat swoistego Cyklu Zniszczenia i tak go nazwę dla uproszczenia dalszego wywodu.
Z najprostszego obliczenia, które zrobiło oczywiście wielu interpretatorów dzieła Salończyka (1555+177) wypada rok 1732, jak wszyscy przyznają, niezbyt charakterystyczny dla wymienionych wydarzeń. Ale jeśli powtórzyć tę operację i dodać jeszcze raz do otrzymanej daty 177 lat otrzymamy rok 1909, rzeczywiście początek Epoki Zniszczenia. Rozpoczynał on okres wielkich przetasowań politycznych w Europie i wojen, w tym I-szej, w której zaczęto używać śmiercionośnego gazu i broni biologicznej. Z kolei, gdy do tego otrzymanego roku dodać znowu (3-ci raz) 177 lat dojdziemy do daty 2086, być może stanowiącej jakąś granicę, po której zaczną się nowe dramatyczne transformacje.
List do Króla zawiera jeszcze inną ilość lat, wspomnianą w następującym zdaniu:
„[47] wraz z mnożeniem się nowej Babilonii córy nędznej rozrosłej przez obrzydliwość pierwszego całopalenia, & zdzierży jedynie 73 lata, 7 miesięcy.”
Podany ciąg czasu wywodzi się z Biblii, gdzie określa okres niewoli Izraela w Babilonie.
Dodając tę podaną liczbę do roku narodzin niecnej córki na wschodzie, tj. rewolucji październikowej w 1918 roku otrzymamy rok 1991, kończący czas trwania imperium ZSRR.

Formuła cyklu odnowy epoki
Obliczanie daty narodzin, konfrontacji, klęsk i zwycięstw tych obu podstawowych sił na świecie w każdym cyklu, ustalonym wcześniej, odbywa się według stałego wzoru, opisanego w Liście do Króla. Otóż bierzemy najpierw datę początkową interesującego nas czasu (jedną z ważnych dat Odnowienia Epoki, jak w 1792 roku) i dodajemy do niej kolejno następujące cyfry:

P (Początek) + 11 – prześladowania wiernych i ich zwycięstwo, w tym ostatnie 3,5 roku jest najcięższe
P + 18 – „upadła” z powodu „zuchwałości wieku śmierci” w niebezpieczeństwie
P + 21 – odnowienie epoki poprzez klęskę
P + 36 – 11 – okres największych prześladowań wiernych
P + 36 – koniec życia „upadłej” z powodu śmierci tyrana
P +18 + 73… – 11 – okres prześladowań wiernych zakończony ich zwycięstwem
P + 18 + 73 lata i 3 m-ce – śmierć „nędznej córy”
P + 186 – odnowienie epoki
P + 207 – odnowienie epoki

Stosując ten wzór obliczeń do wyodrębnionego przez Nostradamusa roku 1792 otrzymuje się wszystkie najważniejsze daty z okresu ekspansji i klęski imperium Napoleona, a potem przetasowań w Europie zachodniej w XIX wieku. Jeśli za początek uznać datę 1813 (klęska Napoleona w Rosji) można odkryć najważniejsze punkty przemian na terenie Polski i w krajach sąsiednich. Gdy przyjąć za początek datę wybuchu Rewolucji Październikowej w roku 1918, po dodaniu do niej jeszcze raz 18 lat otrzymamy rok 1936, okres nasilenia się czystek stalinowskich w ZSRR. Dalej, gdy przyjąć rok 1918 za datę wejścia w dojrzałość „upadłej” i dodać 36 lat jej życia otrzymamy rok 1954, w którym Stalin zmarł i można powiedzieć, że jego śmierć zakończyła najgorszy okres totalitarny w XX wieku w Europie.
Istniał jednak także totalitaryzm faszystowski na zachodzie Europy, co daje się wyliczyć w inny sposób. Jeśli zaczniemy obliczanie od kolejnej daty Zniszczeń, tj. 1908-9 roku i dodamy do niej liczbę 11 otrzymamy datę końca I wojny światowej i ważnych rewolucji, które doprowadziły do narodzin hitleryzmu w Niemczech. Dodając do niej liczbę 36 otrzymamy datę śmierci Hitlera i końca jego epoki, rok 1945! Wynika z tego wniosek, że każda z dat początkowych związana jest z jakimś konkretnym miejscem na mapie świata i opisuje – przez dalsze rachunki – przebieg wydarzeń i starć z opozycją na danym terenie.

Wschód jednak zmienia swoje miejsce odniesienia w trakcie opisu wydarzeń i niepostrzeżenie z terenu Rosji przechodzimy pod koniec XX wieku do Orientu, krajów arabskich z Azji Mniejszej. Należy to zauważyć, aby ustalić odpowiednie odniesienia. Biorąc datę „okropności pierwszej ofiary całopalenia”, jako datę pierwszego zamanifestowania się wojennego faszyzmu w 1939 i dodając do niej 73 lata otrzymamy rok 2012, w którym (lub też w pobliżu którego) Nostradamus przepowiada „całkowite zaćmienie” i przebiegunowanie Ziemi, gdy „miesiąc styczeń zrobi permutatio w swój miesiąc opozycyjny”, a „zima zamieni się w lato”.
Jeśli za początek przyjmiemy rok 1927 (1909+18), tj. datę reaktywacji NSDP – ukaże się nam rok 2000, gdy rok 1933 w Niemczech (1944 -11) uzyskamy rok 2006 (początek pontyfikatu niemieckiego kardynała Ratzingera), jeśli 1936 w Rosji i w Hiszpanii otrzymamy datę 2009 (aktywowanie imperialnej polityki Rosji oraz kryzys kredytowy na Zachodzie). W takim razie wszystkie te daty zwiastują koniec i początek ważnych przemian polityczno-gospodarczych w różnych określonych i powiązanych ze sobą w ten sposób miejscach (tu: Wschód-Zachód).

Le Serpent Rouge

Oto jeden z przedziwnych dokumentów, znany pod nazwą „Le Serpent Rouge” (Czerwony Wąż), mający związek z tajemnicą kościoła w Rennes-le-Chateau. Został ogłoszony 17 stycznia 1967 roku we Francji jako jeden z papierów „Prieuré Documents”. Trzeba zaznaczyć, że jego autentyczność jest podważana, lecz jednocześnie nikt jak dotąd tego nie dowiódł. Zamieszczam moje tłumaczenie tego wielce zastanawiającego tekstu.

Czerwony Wąż

1. Wodnik
Jakież dziwne są manuskrypty tego Przyjaciela, wielkiego podróżnika po nieznanym, one do mnie przyszły oddzielnie, tymczasem tworzą jedną całość dla tego, kto wie, że kolory tęczy (dosł. łuku na niebie) dają jednolitą biel, lecz dla Artysty, który pod swym pędzlem łączy sześć odcieni swej magicznej palety, wytryskuje czerń.

2. Ryby
Ten Przyjaciel, jak wam go przedstawić? Jego imię pozostanie tajemnicą, ale jego liczba jest tą ze sławnej pieczęci. Jak wam go opisać? Może jako sternika niezniszczalnej arki, niewzruszenie niczym kolumna na swej białej skale badawczo wpatrzonego około południa poza czarną skałę.

3. Baran
W mej doświadczanej pielgrzymce, próbowałem torować sobie drogę szpadą poprzez splątaną roślinność drzew, chciałem dotrzeć do miejsca, gdzie mieszka uśpiona PIĘKNA, w której pewni poeci widzą KRÓLOWĄ zaginionego królestwa. W desperacji w odnajdywaniu drogi, pergaminy tego Przyjaciela stały się dla mnie nicią Ariadny.

4. Byk
Dzięki niemu, odtąd miarowym krokiem i ostrym okiem, mogłem odkryć rozrzucone sześćdziesiąt cztery kamienie o kształcie doskonałego sześcianu, które Bracia PIĘKNEJ z czarnego lasu uciekając przed pogonią uzurpatorów rozsiali na drodze, kiedy uchodzili z białej Twierdzy.

5. Bliźnięta.
Zgromadzić rozrzucone kamienie, posługiwać się ekierką i kompasem, aby odnaleźć znów regularny porządek, szukać linii południka idącej ze Wschodu na Zachód, potem patrząc z Południa ku Północy, w końcu we wszystkich kierunkach, aby odnaleźć poszukiwane rozwiązanie, uczyniwszy stację naprzeciw czternastu kamieni tworzących krzyż. Okrąg stał się pierścieniem* i koroną, i jego diadem tej KRÓLOWEJ Zamku.

6. Rak.
Płytki z kostek mozaiki świętego miejsca mogłyby być na zmianę albo białe albo czarne, i JEZUS jako ASMODEUSZ mógłby obserwować ich ułożenie, zdawało mi się, że jestem niezdolny widzieć szczyt, gdzie umiejscowiono kryjówkę cudownej uśpionej. Nie będąc HERKULESEM magicznej mocy, jak rozszyfrować tajemnicze symbole wygrawerowane przez świadków przeszłości. W świątyni jednak znajduje się kropielnica, fontanna miłości obfitująca w wierzących, przypominając te słowa: „TYM ZNAKIEM go ZWYCIĘŻYSZ”.

7. Lew
Tej, którą pragnąłem uwolnić, wznosiły się ku mnie opary woni, które przepoiły nagrobek. Niegdyś jedni zwali ją: IZIS, królową dobroczynnych źródeł, PRZYJDŹCIE DO MNIE WSZYSCY, KTÓRZY CIERPICIE I UGINACIE SIĘ POD CIĘŻAREM, A JA WAM PRZYNIOSĘ ULGĘ, inni: MAGDALENĄ, ze sławną wazą pełną uzdrawiającego balsamu. Nowicjusze znają jej prawdziwe imię: NOTRE DAME DES CROSS*. (Nasza Pani od Pastorałów).

* la crosse znaczy pastorał, le cross – zagięty na końcu kij, kostur, lub kolba strzelby. Crosser znaczy zaś popychać kogoś, pomiatać kimś. Słowo to sugeruje być może jeszcze ukryte wyrazy, np. Croix, Rose (Krzyż, Róża). Po angielsku Cross znaczy Krzyż.

8. Panna
Byłem jak pasterze ze sławnego malowidła POUSSIN`a, zakłopotany wobec zagadki: „ET IN ARCADIA EGO…”! Czy to głos krwi ukazał mi obraz miniony dotyczący przodków. Tak, światło inspiracji zalało mój umysł. Ujrzałem ponownie, zrozumiałem! Poznałem teraz tę mityczną tajemnicę. I cud, gdy w chwili skoku czterech jeźdźców kopyta jednego z koni zostawiły cztery odbicia na kamieniu, oto znak, który DELACROIX umieścił na jednym z trzech obrazów z Kaplicy Aniołów. Oto siódma sentencja, którą jakaś ręka nakreśliła: „WYCIĄGNIJ MNIE Z BŁOTA I NIE POZWÓL MI PÓJŚĆ W NIM NA DNO”. Dwa razy IS, balsamowana i balsamująca, cudowna waza wiecznej Białej Pani od Legend.

9. Waga
Rozpoczęta w ciemnościach, moja podróż mogła się zakończyć tylko w Świetle. W oknie zrujnowanego domu wpatrywałem się w zamyśleniu w drzewa obdarte przez jesień aż do samych czubków. Krzyż wierzchołka wynurzył się w południowym słońcu, on był czternasty i największy ze wszystkich ze swymi 35 centymetrami. Oto właśnie zaiste ma moją wieżę jeździec na boskim rumaku konno przebywający otchłań.

10. Skorpion
Niebiańska wizja temu, kto mi przypomni cztery dzieła Em. SIGNOL`a wokół linii Południka, na tym samym chórze świątyni, skąd promieniuje źródło miłości jednych dla innych, zwracam mimochodem swój wzrok na różę od P ku tej z S, potem z S do P… i spirala w moim umyśle staje się niczym monstrualna ośmiornica wydalająca swój atrament, ciemności absorbują światło, mam zawrót głowy i kładę moją rękę na mych ustach przygryzając instynktownie jej wnętrze, być może jak OLIER* w swej trumnie. Złorzeczenie, rozumiem prawdę, ON OMINĄŁ, lecz jemu także czyniąc DOBRO, w ten sposób że xxxxxxxx TEN z kwietnego grobowca. Lecz ilu plądrowało DOM, zostawiając tylko zabalsamowane zwłoki i liczne metale, których nie potrafili unieść. Co za dziwna tajemnica jest ukryta w nowej świątyni SALOMONA, zbudowanej przez dzieci Świętego WINCENTEGO?

* OLIER zawiera te same litery co słowo Le Roi (Król, namaszczony Król, Pomazaniec).

11. Wężownik/Wąż
Przeklinając profanatorów ich popiołów i tych, którzy idą w ich ślady, wychodząc wracam z otchłani, gdzie utonąłem, spełniając znak zgrozy: „Oto tu jest dowód, że poznałem tajemnicę pieczęci SALOMONA, którą xxxxxxxxxxx tej KRÓLOWEJ odwiedziłem tajemne miejsca zamieszkania.” Zwróć uwagę, Drogi Czytelniku, żeby nie dodać ani nie ująć nawet joty; medytuj, Medytuj jeszcze, podła podstawa mych słów xxxx zawiera być może najczystsze złoto.

12 Strzelec
Gdy powróciłem wówczas znów na białe wzgórze, niebo otwarłszy swe bramy, zdało się dawać mi odczuć swą obecność przy mnie, stopy w wodzie jak tego, który ma dopiero być ochrzczony, skierowały mnie znów ku wschodowi, naprzeciw siebie ujrzałem rozwijającego się bez końca ze swych zwojów, potwornie ogromnego CZERWONEGO WĘŻA wzmiankowanego w pergaminach, słono i gorzko, ogromne zwierzę uwolnione z łańcucha przepowiada pieszemu z tej białej góry, czerwone z gniewu.

13. Koziorożec
Moja emocja stała się wielka, „WYCIĄGNIJ MNIE Z BŁOTA” powiedziałem, i moje przebudzenie było natychmiastowe. Chciałbym wam powiedzieć w rezultacie, że to był sen, który miałem 17 STYCZNIA, w święto Świętego SULPICJUSZA. Z powodu nadal trwającego mego pomieszania, zapragnąłem po namyśle zwyczajnie opowiedzieć wam bajkę PERRAULT’a. Zaiste otóż ta właśnie, Drogi Czytelniku, na stronach, które wynikają ze skutków jednego snu, kołyszącego mnie w świecie dziwnie nieznanym. Dla tego, który PRZECHODZI MIMO CZYNIĄC DOBRO!

(tłum. Ewa Seydlitz)